Po przeczytaniu kilku artykułów z "Miłujcie się" dotyczących bioenergoterapii, reików, okultyzmu etc. uświadomiłam sobie przyczynę takiego, a nie innego zachowania mojego wujka. Teraz wiem, że ogromny wpływ na niego ma jego zamiłowanie do praktyk okultystycznych (choć pewnie nie zdaje sobie z tego sprawy!) Mówi otwarcie o energiach, którymi chce "leczyć" i o chęci studiowania tych szatańskich nauk.
Teraz, kiedy to zrozumiałam, mam ogromne pragnienie modlić się za niego o uwolnienie. Podejmuję codzienną modlitwę w jego intencji, aby uświadomił sobie jaki wpływ ma na niego szatan i aby doświadczył miłości, jaką Bóg go obdarzył. Wujkowi Frankowi przyda się każde modlitewne wsparcie.
Ojcze, Przedwieczny Boże,
przez Najświętsze Serce Pana Jezusa
i Niepokalane Serce Maryi
ofiaruję Tobie Franciszka,
którego szatan omamił swoją przebiegłością
i swoją zachłannością zawładnął jego duszą i sercem.
Proszę, by przejrzał na oczy:
uświadomił sobie w jakiej jest niewoli
i doświadczył Twojego Miłosierdzia.
Boże Ojcze, uwolnij go od szatana
w Imię Pana naszego Jezusa Chrystusa,
który z Tobą żyje i króluje
w jedności Ducha Świętego!
Żywy płomieniu
Miłości Niepokalanego Serca Maryi,
oślepiaj szatana.
Święty Franciszku z Asyżu
uwolnij więźnia spod władzy diabła. Amen.